|
Redaktor: Maciej
|
|
06.06.2008. |
|
Robert Kubica 12 miesięcy
po groźnym wypadku bez obaw wraca na trudny kanadyjski tor. Rok temu
widok roztrzaskanego samochodu BMW Sauber, koziołkującego po torze w
Montrealu, porządnie wystraszył cały wyścigowy świat.
–
Powtarzałem to już tysiąc razy i powtórzę po raz tysiąc pierwszy: nie
mam żadnych obaw przed powrotem do Montrealu – mówił kilka dni temu
Kubica. Powtórzył to podczas wczorajszej konferencji prasowej, na
której usiadł w pierwszym rzędzie, obok broniącego mistrzowskiego
tytułu Kimiego Raikkonena. – Mam nadzieję, że ich nie odwiedzę –
szczerze odpowiedział na pytanie, czy zobaczy się z pielęgniarkami,
które opiekowały się nim w zeszłym roku w tutejszym szpitalu. – Wszyscy
wykonali wtedy doskonałą robotę i bardzo im dziękuję, ale to nie jest
miłe miejsce do odwiedzin – dodał.
Robert Kubica wyraźnie podkreślał, że cieszy się ze startu w Kanadzie.
– To jeden z moich ulubionych torów i bardzo się cieszę, że tu jestem –
przypominał.
|
|
|
Redaktor: Maciej
|
|
31.05.2008. |
Za tydzień Robert Kubica powróci do Kanady, gdzie rok temu wyszedł bez
szwanku z okropnego wypadku. W wywiadzie przeprowadzonym przez biuro
prasowe BMW Saubera Polak opowiada o swoich wrazeniach przed wyścigiem
w Montraelu i o sytuacji w mistrzostwach.
Byłeś jednym z niewielu kierowców, którzy nie popełnili w Grand Prix Monako żadnych błędów. Daj ci to dodatkową satysfakcję?
Raczej nie. Ok, to był trudny wyścig, zwłaszcza, że
na torze było dużo wody, więcej niż się spodziewaliśmy. Warunki się
ciągle zmieniały, nie było też jasne, jakie opony były najlepsze,
musieliśmy ciągle się dopasowywać. Popełniłem parę niewielkich błędów -
dwa czy trzy razy myślałem, że skończę na barierach - ale byłem w
stanie utrzymać kontrolę nad samochodem. To był faktycznie bardzo
ciężki wyścig i jestem szczęśliwy, że wybrałem dobre podejście, byłem
konsekwentny i utrzymywałem dobrą prędkość. Wyzwaniem była również
strategia i myślę, że to był dobry wyścig. W rezultacie zdobyłem ważne
podium dla zespołu i dla mnie.
|
|
|
Robert przeciwny budowie toru w Polsce |
|
|
|
|
Redaktor: Maciej
|
|
30.05.2008. |
|
- Gdybym miał do wydania kilka milionów, a tyle i tak nie wystarczy, to
nie budowałbym w Polsce toru Formuły 1. Sądzę, że obecnie większa jest
szansa na zorganizowanie wyścigu ulicznego - uważa Robert Kubica.
- Torów, które mają homologację F1 jest na świecie więcej niż wyścigów
F1. W sprawie licencji na organizację Grand Prix można się ostatecznie
dogadać dopiero mając gotowy tor, a nikt nie zagwarantuje, że jak już
się go zbuduje, to automatycznie dostanie się prawo organizacji wyścigu
- tłumaczy Kubica.
Ostatnio Bernie Ecclestone, który co roku układa oficjalny kalendarz
wyścigów, rezygnuje z klasycznych torów drogowych na rzecz bardziej
spektakularnych tras ulicznych. - Jest nacisk na tworzenie torów
ulicznych. Widzimy to w tym sezonie, kiedy doszły dwa takie obiekty w
Singapurze i Walencji - zauważa nasz kierowca.
Więcej w "Przeglądzie Sportowym"
|
|
|
Czy wypadek będzie miał wpływ na jazdę Kubicy - Polak odpowiada |
|
|
|
|
Redaktor: Maciej
|
|
30.05.2008. |
Już 8 czerwca kolejny
wyścig Formuły 1. Tym razem kierowcy rywalizować będą na torze w
Montrealu, gdzie 10 czerwca 2007 roku Robert Kubica miał fatalny
wypadek.
Polski kierowca zapytany o to, jakie
wspomnienia będą mu towarzyszyły przy okazji powrotu do Montrealu,
opowiedział: - Jestem szczęśliwy, że będę mógł wrócić na jeden z moich
ulubionych torów. Czuję się na nim dobrze i wiem, że ubiegłoroczny
wypadek nie będzie miał absolutnie żadnego wpływu na moje osiągi.
|
|
|
Kubica: nie dla mnie mistrzostwo świata |
|
|
|
|
Redaktor: Maciej
|
|
30.05.2008. |
|
Robert Kubica zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej po
sześciu eliminacjach mistrzostw świata Formuły 1. Polski kierowca traci
do lidera, Lewisa Hamiltona, tylko sześć punktów, jednak nie widzi
siebie w gronie kandydatów do tytułu.
Poza pechowym wyścigiem na inaugurację sezonu w Australii, krakowianin
kończył pozostałe Grand Prix w czołowej czwórce. W Malezji, Bahrajnie i
Monako Kubica stawał na podium. Równa jazda sprawiła, że Polak w
klasyfikacji generalnej plasuje się tuż za trójką murowanych faworytów,
dysponujących lepszymi bolidami: Lewisem Hamiltonem (McLaren) oraz Kimi
Raikkonenem i Felipe Massą (Ferrari). Właśnie wśród tego tercetu nasz
jedynak w F1 upatruje mistrza świata 2008.
|
|
|